Większość rad sołeckich i osiedlowych w Policach opowiedziała się, w ślad za głosami swoich mieszkańców, za wprowadzeniem na terenie gminy zakazu nocnej sprzedaży alkoholu na wynos (czyli w sklepach i na stacjach benzynowych). To wzięli też pod uwagę radni z komisji zdrowia polickiej rady miejskiej. Komisja ta w poniedziałek (19 stycznia) pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały wprowadzającej takie ograniczenie. Wskazuje to, że podobnej decyzji należy się spodziewać na najbliższej sesji.
Ważnym argumentem dla radnych były wyniki konsultacji przeprowadzonych przez rady sołeckie i osiedlowe. Wykazały, że policka społeczność w większości popiera ograniczenia. Konsultowany był projekt zakładający zakaz sprzedaży (w godzinach od 23:00 do 6:00) napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem zakupu. To pomysł klubu radnych Koalicji Obywatelskiej.
Większość rad wypowiedziała się pozytywnie – relacjonował radny Andrzej Smoliński (KO), przewodniczący Komisji Zdrowia, Spraw Społecznych i Porządku Publicznego. – Rady zapytały samych mieszkańców. To znaczy, że mechanizm partycypacyjny w Policach w jakiejś formule działa.
Podczas obrad komisji zauważono, że negatywne komentarze, które często (w odniesieniu do pomysłu takiego ograniczenia dostępności alkoholu) pojawiają się w mediach społecznościowych, nie odzwierciedlają realnych potrzeb ogółu mieszkańców. Radna Jadwiga Molenda (KO) zwracała uwagę, że społeczny odbiór projektu mógł zostać zakłócony przez niewłaściwe nazewnictwo.
Mnie się wydaje, że jakby błędnie została ochrzczona ta uchwała, mówiąc o prohibicji – mówiła radna. – I ludzie może myślą, że my w ogóle jesteśmy za zakazem sprzedaży, picia, i czegoś w ogóle…
A ja słyszałem, że mówią, że to uchwała Smolińskiego – ripostował żartobliwie radny Tomasz Tokarczyk (PiS).
Radni podkreślali, że nie chodzi o całkowity zakaz picia alkoholu, a jedynie o ograniczenie godzin sprzedaży na wynos, co jest istotną różnicą w porównaniu do pełnej prohibicji.
Mnie się wydaje, że idziemy trendem ogólnopolskim, który już w dużej ilości miast został wprowadzony – mówił Smoliński.
Uważam, że mieszkańcy sami powinni podejmować decyzje w tym zakresie – mówiła Karina Mazurkiewicz, radna niezrzeszona, ale też sołtys Niekłończycy, jednego z dwóch sołectw (obok Trzebieży), w których większość głosujących opowiedziało się przeciw wprowadzeniu takiego ograniczenia.
Ja na dzień dzisiejszy w tym zakresie przekonany jestem co do tego, żeby zlikwidować sprzedaż alkoholu na stacjach benzynowych. Za tym się mogę podpisać – mówił radny Wojciech Dudek (Projekt Police), który ostatecznie przy opiniowaniu omawianego projektu uchwały wstrzymał się od głosu. Zwrócił też uwagę, że w Policach są tylko dwa sklepy prowadzące nocną (po godz. 23) sprzedaż alkoholu.
Jak zaczęliśmy o tym rozmawiać, to na początku miałem zdanie bardziej liberalne, że po co ograniczać ten aspekt – mówił radny Tomasz Tokarczyk (PiS). – Ale później zacząłem zastanawiać się nad podnoszonymi argumentami, że jest coraz więcej zgłoszeń do służb. I tak też zacząłem o tym myśleć, że alkohol kupują ludzie, którzy używają go kulturalnie, ale jest też część osób, która go używa niekulturalnie. I ostatecznie stwierdziłem, że generalnie jestem za tym ograniczeniem.
Ostatecznie pozytywnie zaopiniowało ten projekt uchwały 5 radnych z komisji, 1 radna była przeciw (Karina Mazurkiewicz), a 2 wstrzymało się od głosu (Władysław Diakun i Wojciech Dudek). Jedna osoba była nieobecna.
Na najbliższej sesji uchwała ma być głosowana przez wszystkich radnych. Arytmetyka wskazuje, że zostanie przyjęta. Jeśli tak, to Uchwała wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Zachodniopomorskiego.

Super pomysł – brawo !!!