Miał być ogólnopolski trend i szybka decyzja, skończyło się na zdjęciu projektu z porządku obrad dzisiejszej (27 stycznia) sesji Rady Miejskiej w Policach. Choć wydawało się, że wprowadzenie zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w Policach to już tylko formalność, uchwała niespodziewanie została wycofana.
Przewodniczący Rady Miejskiej w Policach już na początku sesji poinformował radnych, że punkt w porządku obrad, dotyczący zakazu sprzedaży alkoholu między 23:00 a 6:00 rano, musi zostać usunięty. Jak się okazało, nie wszystkie dostarczone przez rady sołeckie i osiedlowe opinie dotyczące tej sprawy spełniały wymogi formalne.
Przewodniczący wyjaśnił, że uzyskanie opinii jednostek pomocniczych (sołectw i osiedli) jest warunkiem koniecznym, aby radni mogli legalnie głosować nad ograniczeniami (bo wcześniej sama Rada Miejska podjęła uchwałę dotyczącą zasięgnięcia takich opinii). Choć dokumenty spływały do urzędu aż do połowy stycznia, analiza prawna wykazała błędy formalne.
Okazało się, że nie wszystkie spełniają kryteria, które uprawniają nas do procedowania tejże uchwały – tłumaczył Artur Echaust, przewodniczący rady. – W rozstrzygnięciach nadzorczych wojewody zachodniopomorskiego pojawiały się informacje, że należy odwołać się do dokumentów statutowych. W tym przypadku ciałem uchwałodawczym (w przypadku sołectw – red.) jest zebranie wiejskie.
W niektórych sołectwach opinie wydały prawdopodobnie same rady sołeckie, zamiast zwołać ogólne zebrania mieszkańców, co jest wymagane przy tak ważnych sprawach. Gdyby radni przyjęli uchwałę opartą na wadliwych opiniach, Wojewoda Zachodniopomorski mógłby ją unieważnić.
Mimo że jeszcze kilka dni temu większość radnych z komisji zdrowia entuzjastycznie podchodziła do projektu – argumentując, że Police powinny iść z trendem ogólnopolskim i ograniczać nocne awantury pod sklepami – podczas sesji nikt nie protestował przeciwko wycofaniu tego punktu.
Radni przyjęli argumentację przewodniczącego jednogłośnie. Projekt został zdjęty z porządku obrad, aby dać sołectwom oraz radom osiedli czas na przygotowanie „odpowiedniej formy dokumentów”. Temat ten zapewne niebawem wróci.
Radna Karina Mazurkiewicz natomiast tuż przed sesją także złożyła wniosek o wycofanie tego projektu uchwały z porządku obrad.
