Niezależnie od wszystkiego

Nie wiemy, czy radny Wojciech Dudek straci mandat dlatego, że jest członkiem zarządu spółdzielni mieszkaniowej, która współpracuje z gminą. Ale wiemy, że sprawę było można załatwić elegancko zamiast rozrabiać niczym pijany zając w kapuście.

W skrócie: wojewoda dostał pismo, którego autor twierdzi, że radny Dudek powinien stracić mandat, bo łamie przepisy zasiadając w zarządzie spółdzielni. I przedstawił argumenty. Wojewoda poprosił więc policką radę miejską o zajęcie stanowiska. Czyli o decyzję: albo uznajemy, że skarga jest zasadna i wygaszamy mandat, albo uznajemy, że to bzdura i nie wygaszamy. I uprzedził, że decyzję odmowną oceni i zatwierdzi albo uchyli.

Do tego momentu było normalnie. Ale radni postanowili poudawać, że podstawą ich decyzji będzie coś innego niż przynależność plemienna Wojciecha Dudka. Przekazali więc sprawę do zbadania komisji rewizyjnej. Niby słusznie, przecież wypada choćby sprawdzić, czy zarzuty z pisma odpowiadają rzeczywistości. Jeśli nie – decyzja jest oczywista. Jeśli tak – niezależnie od opinii komisji każdy radny i tak zagłosuje jak uważa albo jak mu szef klubu każe. Oczywiście w pierwszym przypadku również.

Tymczasem zamiast normalnego posiedzenia zobaczyliśmy cyrk. Komisja musiała ustalić, czy radny Dudek może w ogóle uczestniczyć w posiedzeniu – chociaż posiedzenia są jawne i może na nie przyjść każdy mieszkaniec gminy. To zmęczyło koalicyjnych radnych tak bardzo, że przed głosowaniem wniosku o niezależną opinię prawną zarządzili „przerwę techniczną”. Po osiemnastu minutach posiedzenia.

Wniosek przeszedł, ale – uwaga – gminna władza uznała, że może narzucać dziennikarzom nomenklaturę. Mają mianowicie pisać o „drugiej” opinii, bo „pierwsza”, wystawiona przez gminnego prawnika, też będzie niezależna. Komuś się najwyraźniej coś od czegoś uniezależniło…

Był też pokaz siły przewodniczącego komisji – mógł nie pozwolić przedstawicielom mieszkańców na zabranie głosu, więc nie pozwolił. Twardy gość, nie jakiś miękiszon.

Teraz komisja czeka na opinie prawników, oczywiście niezależne, chociaż obie opłacone z tej samej kasy. Gdy przyjdą, będzie ciąg dalszy.

Mamy więc prośbę: panie i panowie, nie marnujcie więcej pieniędzy i czasu podatników. I tak decyzja rady w sprawie Wojciecha Dudka będzie zależała od tego, czy większość uzna, że jest „nasz”. A istotną opinię prawną przedstawią służby wojewody. Zajmijcie się więc czymś pożytecznym, na przykład dziurawymi drogami w gminie. Bo to mieszkańców interesuje znacznie bardziej niż wasze występy w mediach wszelakich.

Możesz komentować anonimowo, wpisać dane ręcznie lub użyć swojego konta w mediach społecznościowych.