Nie zimujmy, ruszajmy się

Monika Chojęta, mgr fizjoterapii

Zimą łatwo o kontuzje. Mamy mniej okazji do aktywności ruchowej, zwłaszcza gdy temperatury niskie, a śniegu brak. Rzadziej spacerujemy, nie sięgamy po rower, rolki, piłkę…

Często też ruszamy się zrywami, np. wybieramy się na narty po długim czasie bez aktywności. A to może przynieść więcej szkód niż pożytku.

Budowa narządu ruchu (kręgosłupa, stawów obwodowych, mięśni) stanowi bardzo przekonujący przykład nierozdzielności struktury i funkcji – tłumaczy Monika Chojęta, mgr fizjoterapii. – Zrozumienie budowy i fizjologii ciała pozwoli uniknąć wielu kontuzji podczas sportów zimowych takich jak narty czy łyżwy. Te rodzaje sportu mogą przynieść wiele korzyści, pod warunkiem, że w sposób świadomy przygotujemy swoje mięśnie i stawy zanim staniemy na stoku czy lodzie. W przeciwnym razie narażamy nasz układ ruchu na poważne kontuzje, które nieodwracalnie mogą uszkodzić struktury naszego ciała (np. złamania, zerwania więzadeł, uszkodzenie łąkotek, uraz głowy itp.).

Ale o aktywności ruchowej zimą powinny pamiętać także osoby, które na narty się nie wybierają.

Niestety, jak pokazują statystyki, krótkie, ponure, jesienno-zimowe dni powodują, iż chętniej spędzamy czas w pozycji siedzącej, najczęściej niewłaściwej – zwraca uwagę Monika Chojęta. – Sprzyja to pojawianiu się dolegliwości bólowych oraz odkładaniu się tkanki tłuszczowej. Dlatego też gorąco zachęcam do długich spacerów, szybszych marszów, zwłaszcza w gronie rodzinnym, co sprzyja wyrabianiu prawidłowych nawyków prozdrowotnych u dzieci, którym pokazuje się, że można spędzać czas inaczej niż przed ekranem komputera lub telefonu. Taka aktywność polecana jest każdemu, niezależnie od wieku. Ponadto zwracam szczególną uwagę, iż aktywność fizyczna przy niskich temperaturach korzystnie wpływa na spalanie tkanki tłuszczowej, która najczęściej gromadzi się zimą, zwłaszcza w okresie świątecznym.

Odpowiednia dawka aktywności fizycznej sprawia, że nasz organizm funkcjonuje lepiej.

W życiu codziennym ruch wykonywany w ciągu dnia wpływa pozytywnie na cały narząd ruchu poprzez uruchomienie pompy mięśniowo-żylnej, a co za tym idzie lepsze odżywienie i dotlenienie każdej komórki organizmu, a przez korzystne działanie na układ limfatyczny zmniejsza ryzyko powstawania obrzęków i zwiększa odporność organizmu  – wyjaśnia Monika Chojęta. – Ruch w stawie, w granicach fizjologicznego zakresu we wszystkich kierunkach, doprowadza do lepszego odżywienia chrząstki stawowej, zapobiega powstawaniu przykurczów i zrostów tkankowych.

We wszystkim jednak niezbędny jest umiar i rozsądek.

W ostatnim czasie modne stało się morsowanie – zauważa Monika Chojęta. – Jest to fantastyczny rodzaj aktywności, pozytywnie wpływający na odporność organizmu oraz jego stan psychiczny poprzez wytwarzanie się hormonu szczęścia. Wpływa on pozytywnie na stan naszych mięśni oraz stawów poprzez gimnastykę naczyń krwionośnych, a co za tym idzie lepsze ukrwienie i utlenienie całego organizmu. Należy jednak korzystać z tej aktywności w sposób odpowiedzialny pod okiem doświadczonych osób, odpowiednio do własnych możliwości zdrowotnych.

Aktywności fizycznej nie da się niczym zastąpić. Nie wystarczą leki, suplementy diety…

Prawidłowy ruch wyzwala fizjologiczne procesy niezbędne do życia, jednak jakiekolwiek zaburzenie związane z nadmiernym wysiłkiem, nieprawidłową postawą ciała oraz ergonomią pracy itp. w efekcie zaburza tę równowagę – zaznacza Monika Chojęta. – Doprowadza to do bólów przeciążeniowych, obniżając jakość życia pacjentów i powodując ich niepełnosprawność. Pamiętajmy, że prawidłowo dobrany i stopniowany ruch jest w stanie zastąpić niejedno lekarstwo, ale żadne lekarstwo nie zastąpi ruchu. Zachęcam gorąco do aktywności fizycznej, ale „z głową”.

Do wszystkiego należy dochodzić stopniowo. I zgodnie z indywidualnymi możliwościami.

Wieloletnie doświadczenie pokazuje, iż masowe zapisywanie się na zajęcia fitness następuje głównie w okresie wiosennym, kiedy to zrzucamy z siebie zimowe odzienie, a tym samym odsłaniamy często zaniedbane po zimie ciało – zwraca uwagę Monika Chojęta. – Nie jest to problem tylko estetyczny, ale i zdrowotny. Nadmierna masa ciała przyspiesza powstawanie choroby zwyrodnieniowej stawów w wyniku zbyt dużego przeciążenia kości, stawów i mięśni. Do najczęstszych problemów narządu ruchu u pacjentów z nadwagą zaliczamy: przeciążenia i zwyrodnienia stawów kręgosłupa, stawów kończyn dolnych, zespoły bólowe kręgosłupa z zaburzeniami metabolicznymi oraz osteoporozę. Nieprawidłowy rozkład sił i wadliwa statyka spowodowana otyłością brzuszną u osób z nadwagą, doprowadza do uszkodzeń w strukturze tkanki chrzęstnej w stawach kręgosłupa i kończyn dolnych. Nie dopuszczajmy do tego – wykonujmy te same zestawy ćwiczeń, które wykonywaliśmy wcześniej pod okiem specjalistów. Bez wychodzenia z domu, bez nakładów finansowych możemy wykonywać te same zestawy ćwiczeń, zamiast siedzieć przed telewizorem. Oczywiście warto zwrócić uwagę na wiek, pojawiające się choroby współistniejące i przebyte urazy, gdyż dane ćwiczenia powinny być dostosowane indywidualnie do aktualnego stanu zdrowia.

Są jednak takie ćwiczenia, które można polecić praktycznie każdemu.

Polecane są przede wszystkim ćwiczenia równoważne, zwłaszcza na niestabilnym podłożu, np. berety sensomotoryczne (dyski do ćwiczeń balansowych – red.), gumowe piłki itp., które wpływają na wzmocnienie mięśni głębokich, które stabilizują nasz układ ruchu, minimalizując ryzyko urazu – podpowiada Monika Chojęta.

Agnieszka Spirydowicz, promotor zdrowia

 

Partnerem projektu „Zdrowe Police” jest gmina Police.

Leave a Comment