Biegać prawie każdy może

Marcin Hawrylak

O zaletach rekreacyjnego biegania rozmawiamy z Marcinem Hawrylakiem, nauczycielem rewalidacji i fizjoterapeutą w SOSW Nr 1 dla Dzieci Niepełnosprawnych Ruchowo w Policach, organizatorem 2 Biegu Korczaka, który odbędzie się w Policach 13 kwietnia 2019 r.

– Dlaczego warto biegać?

Warto, ponieważ jest to najprostsza forma ruchu i jednocześnie najtańsza forma rekreacji. Do biegania nie potrzeba właściwie nic oprócz odpowiedniego obuwia. To jedyne, w co trzeba zainwestować. Obuwie musi być dostosowane do stopy, bo podczas biegania obciążenia są przekazywane przez stawy skokowe, kolana i biodra na cały kręgosłup. Ale pozostała część ubioru to już kwestia decyzji biegacza. Wiadomo, że im ktoś częściej biega, tym chętniej inwestuje w bardziej profesjonalny sprzęt. Ale tak naprawdę oprócz dobrych butów nic specjalnego nie jest potrzebne. A są też tacy, którzy biegają na boso, na plaży. Bieganie bardzo dobrze działa na wszystkie układy: krwionośny, limfatyczny, oddechowy, pokarmowy czy też nerwowy. Poprawia też odporność. Powoduje, że aktywizujemy cały organizm, abyśmy byli zdrowsi, mogli dłużej być sprawni i na starość nie być obciążeniem dla najbliższych.

– Czy każdy może biegać i czy każdy powinien?

Do biegania potrzebne są pewne predyspozycje zdrowotne. Są przeciwwskazania, które powodują, że czasami bieganie nie jest właściwą formą aktywności. To przede wszystkim wady kręgosłupa, poważne skoliozy, schorzenia układu ruchu, jeśli są duże zwyrodnienia stawów, problemy z naczyniami krwionośnymi i z sercem. Zwłaszcza wady serca sprawiają, że ta forma aktywności stoi pod znakiem zapytania. Najlepiej wtedy skonsultować to z lekarzem. Zresztą powinniśmy zrobić to zawsze, jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do tego, czy nasz stan zdrowia pozwala na bieganie.

– A jeśli się okaże, że bieganie jest dla nas niewskazane? Co wtedy?

Można je zamienić na tak zwane marszobiegi. Polega to na szybszym marszu, spacerze z elementami lekkiego truchtu, oczywiście w miarę możliwości. Polecam też inną formę ruchu, która jest już uznaną metodą rehabilitacyjną. To nordic walking. Ja sam, zanim zacząłem aktywnie biegać, a stało się to grubo po czterdziestce, najpierw przez ponad trzy lata uprawiałem czynnie nordic walking. Jest to naturalne, żeby najpierw zacząć od marszu z kijami, a później, gdy kondycja fizyczna wzrośnie, gdy układ ruchu przystosuje się do większych obciążeń, przejść do truchtu, marszobiegów i biegania. Jako rehabilitant, fizjoterapeuta, polecam nordic walking wszystkim moim pacjentom, ponieważ on aktywizuje cały układ ruchowy tak samo jak bieganie, ale obciążenia są mniejsze. Dlatego nordic walking szczególnie nadaje się do rehabilitacji.

– A czy bieganie może zaszkodzić? Czego nie robić?

Przede wszystkim odradzam zbyt szybkie narzucanie sobie dużych obciążeń, pokonywanie zbyt dużych dystansów naraz. Ja w momencie gdy zacząłem rekreacyjnie uprawiać bieganie, zacząłem od krótkich dystansów, 2-3 kilometry. W 2016 r., gdy pierwszy raz wziąłem udział w imprezie biegowej, niesamowitym sukcesem było dla mnie pokonanie 5 kilometrów ciągłym biegiem. Zająłem dosyć dalekie miejsce, ale był to dla mnie wielki powód do zadowolenia, że potrafiłem to zrobić.

– Jak się najlepiej zmotywować do tego, żeby biegać regularnie?

Myślę, że właśnie poprzez udział w imprezach biegowych. Nie każdy jest na tyle zdyscyplinowany, żeby regularnie poświęcać kilka godzin w tygodniu na to, żeby wyjść i sobie trochę potruchtać. Dla mnie taką motywacją, żeby pobiegać, jest zapisanie się na biegową imprezę. Nie po to, żeby zwyciężyć, tylko aby wziąć udział. Przygotowując się pod kątem danego startu idę bardziej zmotywowany na trening. Zachęcam też innych do tego. Nie są to drogie zawody, opłaty za pakiety startowe nie są wygórowane. A zawody są coraz bardziej profesjonalnie przeprowadzane. Na naszym lokalnym terenie przykłady to Dziki Weekend, Bieg Mikołajkowy, Bieg Neptuna, Ćwierćmaraton Policki czy też Policka Piętnastka. Organizując z ramienia SOSW Nr 1 dla Dzieci Niepełnosprawnych Ruchowo w Policach drugi już Bieg Korczaka wzoruję się na nich. Warto w takich imprezach brać udział. Mało kto z dorosłych miał w młodości kontakt ze sportem wyczynowym. A tutaj mamy taki przedsmak zawodów, startu jako prawdziwy biegacz. Piękne w takich imprezach biegowych jest to, że każdy biegacz dostaje medal. Każdy uczestnik, który przebiegnie dystans, który jest w regulaminie zawodów, otrzymuje pamiątkowy medal. Te medale są produkowane specjalnie pod daną imprezę. To są unikaty, często małe dzieła sztuki. Wśród biegaczy jest moda na kolekcjonowanie takich medali. Niektórym już brakuje wieszaków na to, żeby je pomieścić na ścianach. Ale gdy się później wejdzie do pokoju, w którym wiszą te medale, to serce rośnie, że daliśmy radę je zdobyć. I to jest kolejna motywacja, żeby dalej biegać.

– A jak zachęcić dzieci do biegania? Ma pan jakiś pomysł? W jakim wieku powinny zaczynać?

Jeżeli chodzi o dzieci, można zacząć w wieku przedszkolnym, około 5 lat. A oczywistą zachętą jest udział w imprezach sportowych. Na takich imprezach zwykle oprócz biegów dla dorosłych są biegi dzieci. W Biegu Korczaka na przykład mamy dla dzieci trzy kategorie wiekowe, od pięciolatków do trzynastolatków w tym także dodatkowa kategoria dla dzieci na wózkach. Poprzez takie krótkie dystanse, gdzie trzeba przebiec 200, 400 czy 600 metrów, zachęca się dzieci do biegania. One też dostają medale, ewentualnie także jakieś upominki. Tutaj angażuje się też rodziców, bo przecież rodzice bardzo kibicują swoim pociechom. Mamy również wspaniałych fotografów, którzy to uwieczniają i umieszczają zdjęcia w Internecie. Można sobie obejrzeć starty swoje i swoich dzieci. Jeżeli zaś dzieci widzą, że po nich w zawodach biorą udział mama i tata, to też mają motywację do tego, żeby dalej uprawiać ten sport. Zachęcanie dzieci do aktywności fizycznej nie jest łatwe, bo są teraz te wszystkie odciągacze: smartfony, komputery itd. Jest to dla nas duże wyzwanie, ponieważ jako społeczeństwo robimy się coraz słabsi fizycznie, coraz bardziej schorowani. Promując aktywność poprzez imprezy biegowe staramy się walczyć z tą naszą ułomnością fizyczną związaną z rozwojem cywilizacyjnym.

Partnerem projektu „Zdrowe Police” jest gmina Police.

Możesz komentować anonimowo, wpisać dane ręcznie lub użyć swojego konta.