Dlaczego drożeje woda

kran z cieknącą wodą

Drastyczna podwyżka opłat za wodę i ścieki w Policach nie była konieczna. Ceny skoczyły, bo mieszkańcy płacą za wieloletnie rządy tej samej ekipy. I będą płacić jeszcze więcej.

Gminne władze tłumaczą wzrost opłat budową kanalizacji dla Tanowa i Witorzy. Ale nie mówią wszystkiego. My za to parę rzeczy sprawdziliśmy.

Na początek małe porównanie: w Szczecinie od 1 maja za wodę i ścieki płaci się 11,09 zł brutto. W Policach od 1 lipca stawka wynosi 13,06 zł brutto – czyli o prawie 2 zł więcej. Drożej jest nawet po uwzględnieniu dopłaty (która również pochodzi od mieszkańców, tylko z innej kieszeni) – 11,46 zł za metr sześcienny.

Inne są też proporcje opłat. W Szczecinie metr sześcienny wody to 4,34 zł, a 6,75 zł to koszt ścieków. W Policach odpowiednio – 3,63 zł i… 9,43 zł.

W Szczecinie co czwarta złotówka z opłaty za ścieki idzie na spłatę kredytów zaciągniętych na budowę wartej 1,2 miliarda zł oczyszczalni. W Policach takiej inwestycji nie było i raczej nie będzie. Ścieki trafiają do oczyszczalni w GA ZCh Police – a Zakłady z mieszkańców nie zdzierają, każą sobie płacić 2,49 zł za metr sześcienny. Reszta – prawie 7 zł na każdym metrze – to zarobek ZWiK.

 

To są koszty kanalizowania gminy wbrew mieszkańcom i ekonomii. Za to z korzyścią dla wybranych.

Kanalizacja Tanowa i Witorzy ma kosztować prawie 19 milionów złotych – na połowę tej kwoty gmina uzyskała dofinansowanie. Dobry interes? Niekoniecznie. Inwestycja jest bowiem całkowicie nieopłacalna. I będziemy za to płacić kolejnymi podwyżkami.

Utrzymanie sieci kosztuje. Według ministerstwa środowiska próg opłacalności budowy kanalizacji to 120 użytkowników na kilometr. Rurociąg dla Tanowa i Witorzy ma mieć 32 km – czyli granica wynosi 3840. Tymczasem zgodnie z projektem liczba nowych użytkowników ma wynieść 1525. To ponad dwa razy za mało.

A to tylko teoria. W praktyce nowych użytkowników będzie jeszcze mniej. Dowody są na innych już skanalizowanych terenach. W północnej części gminy (od Jasienicy po Trzebież) co czwarty dom nie jest podłączony do kanalizacji – chociaż to obowiązkowe, a w Policach na dodatek w trzech czwartych finansowane z gminnej kasy.

Na koniec jeszcze o korzyściach dla wybranych. Otóż przy inwestycjach z unijnym dofinansowaniem można do 3 proc. kosztów przeznaczyć na promocję. Jest też limit kwotowy – 50 tys. zł – i to on będzie miał w tym przypadku zastosowanie. Kolejne konfitury to tzw. koszty pośrednie: księgowa, kierownik, koordynator i inny personel. Do 7 proc., też z limitem kwotowym – w tym przypadku pół miliona.

Te bonusy będzie rozdzielać gminna władza.

(j)

2 komentarze do „Dlaczego drożeje woda”

  1. A ja mam inną teorię. Płacimy bo mieszkańcy tylko narzekają na podwyżki. Biernie. Zamiast wziąć za „łby” wybranych przez siebie radnych. Czy ktoś zdaje sobie sprawę jak wygląda praca na komisjach Rady Miasta? Wątpię. Brak zainteresowania, uwag i …..kontroli pracy radnych. Z tego to powodu, za każdym razem projekt przechodzi jednogłośnie. Ostatnio pofatygowałem się by wziąć udział w Komisji Infrastruktury. Niestety zostałem wyproszony przez ….radnego Krystiana Kowalewskigo przy biernej postawie przewodniczącego. O czym to świadczy?? Buta z chamstwem! Za przyzwoleniem oczywiście ogółu. Tą drogą do niczego tych co powinni Nas reprezenyowac, nie nauczymy. A efekty? Sami widzicie.

    1. Jarek

      Jak to możliwe? Przecież na komisję ma prawo przyjść każdy. Posiedzenia są jawne i radni nie mają prawa nikogo wypraszać. Trzeba było nie wychodzić.

Komentowanie tego wpisu jest wyłączone.