Naciągają „na doradcę ZUS”

pieniądze w kieszeni

ZUS ostrzega: nie dajcie się nabrać naciągaczom, którzy obiecują korzystniejsze wyliczenie emerytury i chcą za to pieniędzy.

– Do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zaczęły docierać niepokojące sygnały o osobach, które zgłaszają się do przyszłych emerytów z propozycją wyliczenia świadczenia w związku z obniżeniem wieku emerytalnego – informuje Karol Jagielski, rzecznik zachodniopomorskiego oddziału ZUS. – Obiecują, że obliczona przez nich emerytura będzie wyższa od tej, którą może oszacować doradca emerytalny ZUS. Przestrzegamy przed podejmowaniem takiej współpracy. Przyszły emeryt nie będzie miał z tego żadnych korzyści, a tylko straty finansowe.

Doradcy emerytalni ZUS przyjmują w siedzibach Zakładu od 3 lipca. Ich zadaniem jest pomaganie osobom, które będą mogły skorzystać z obniżenia wieku emerytalnego (ma ono wejść w życie od 1 października). Robią to bezpłatnie.

Doradca na życzenie może wyliczyć symulowaną emeryturę na dzień osiągnięcia wieku emerytalnego. Zrobi też prognozę, jak ta emerytura może się kształtować, gdyby klient przedłużył swoją aktywność zawodową np. o rok.

Doradca odpowie też na pytania, wyjaśni od czego zależy wysokość emerytury i jakie dokumenty należy złożyć.