Przychodnia bez koperty

miejsca postojowe przy przychodni w Policach

Przy największej polickiej przychodni, ośrodku pomocy społecznej i aptece przy ul. Siedleckiej w Policach nie ma ani jednego miejsca postojowego dla osób niepełnosprawnych. Gmina tłumaczy, że: nie ma tam dość powierzchni na kopertę, nikt się o nią nie upomina, trzeba by było zająć dwa zwykłe miejsca parkingowe…

Miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych znajdujemy dopiero po drugiej stronie ulicy Siedleckiej. Żadne to ułatwienie dla osób poruszających się na wózku czy opiekunów osób ze znacznym ograniczeniem sprawności ruchowej. Trzeba przecież pokonać dwupasmową jezdnię.

Za to przy samym budynku przychodni znalazło się miejsce i na postój taksówek, i zwykły parking na dwa pojazdy (z ograniczeniem czasu postoju do 5 minut – którego nikt nie egzekwuje). Są też miejsca postojowe przy bocznym wejściu do budynku od strony ul. Wróblewskiego – ma ono także podjazd dla wózków. Ale i tam nie ma ani jednej koperty.

Na ulicy Siedleckiej, przed głównym wejściem do budynku, nie można zorganizować miejsca postojowego dla osób niepełnosprawnych, bo musi ono spełniać określone wymogi, czyli mieć szerokość 3,6 m i długość 5 m – tłumaczy Sebastian Staszkiewicz, kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Urzędu Miejskiego w Policach. – Nie ma tam tyle wolnej przestrzeni. Te miejsca z ograniczeniem czasu postoju do 5 minut powstały właśnie po to, żeby można było podjechać bliżej przychodni z osobą, która ma trudności z poruszaniem. Trudno jednak egzekwować to ograniczenie.

Sprawdziliśmy, że miejsca te zajmowane są na czas znacznie przekraczający wskazane 5 minut (nawet o kilka godzin). I parkujące tam pojazdy nie mają oznaczenia przysługującego osobom niepełnosprawnym. Bo faktycznie miejsca te mogłyby pełnić funkcję parkingu właśnie dla osób z orzeczeniem i prawem do karty parkingowej (one nie muszą się stosować do ograniczenia czasu parkowania).

Być może miejsca na wydzielenie koperty można by też poszukać od strony ul. Wróblewskiego – przy bocznym wejściu do przychodni, także z podjazdem.

I tak w tamtym rejonie jest niedobór miejsc postojowych – odpowiada naczelnik. – A jedna koperta zabiera powierzchnię dla dwóch zwykłych pojazdów. I przez większość czasu pewnie byłaby pusta. Ale do tej pory nikt nie zgłaszał nam problemu z brakiem miejsc postojowych dla osób niepełnosprawnych.

***
Miejsca postojowe dla osób niepełnosprawnych (tzw. koperty) przy obiektach użyteczności publicznej faktycznie często świecą pustkami. Bywa to irytujące dla poszukujących wolnej powierzchni postojowej kierowców aut nieuprawnionych do zajmowania kopert. Ale każdy, po zastanowieniu, przyzna, że dla tych osób, które naprawdę mają problem z poruszaniem, wolna powierzchnia parkingowa decyduje o tym, czy w ogóle dotrą do urzędu, banku, apteki… I ona powinna „być w pogotowiu”. Zdrowy kierowca może zaparkować kilkaset metrów od docelowego miejsca i bez problemu dojdzie do celu. Osoba niepełnosprawna często takiego komfortu nie ma. Brak koperty w bezpośrednim sąsiedztwie przychodni (przy szpitalu też nie ma, ale do tego tematu wrócimy) nie przystoi gminie i powiatowi, które przecież szczycą się nagrodami i wyróżnieniami za wyjątkową wrażliwość społeczną. Może warto więc poświęcić dwa zwykłe miejsca dla jednej koperty? Nawet gdyby przez większość czasu miała być pusta…