Drogie pokazy w Policach

człowiek ma zmartwienie

Starsze małżeństwo z Polic na specjalnymi pokazie kupiło matę masującą za prawie 7 tysięcy złotych. Na raty. Taką samą można kupić co najmniej cztery razy taniej… 

Policzanie chętnie uczestniczą w pokazach promocyjnych organizowanych przez firmy z całej Polski w polickich lokalach. Wielu wychodzi z nich z niepotrzebnymi produktami i sporymi kwotami do spłaty w ratach. Na nic się zdają telefony do sprzedawcy, ustne prośby o anulowanie umowy. Powiatowy Rzecznik Konsumentów w Policach podpowiada: zamiast dzwonić, lepiej wysłać pisemne wypowiedzenie umowy – szybko, listem poleconym.

Kilka przykładów z życia. Emerytka z Polic kupiła garnki za kilka tysięcy złotych. Nigdy by tego nie zrobiła, bo jej na taki zakup zwyczajnie nie stać. Ale dała się zaprosić na specjalny pokaz. Zanim się obejrzała, miała już podpisaną umowę ratalną. Z kolei małżeństwo emerytów, także z Polic, w podobnych okolicznościach kupiło matę do masażu. Również za kilka tysięcy i na raty…

W takich pokazach często uczestniczą osoby starsze – opowiada Elżbieta Jaźwińska, Powiatowy Rzecznik Konsumentów w Policach. – Chętnie przyjmują zaproszenia także dlatego, że dla nich jest to okazja, żeby w ogóle wyjść z domu, spotkać się z innymi ludźmi. A na samym pokazie wierzą, że stają przed niepowtarzalną okazją zakupu produktów po okazyjnej cenie. Opowiadają np. że w losowaniu na pokazie wygrali dodatkowe prezenty. Ale po przyjściu do domu sobie uświadamiają, że ten zakup, nawet z tymi prezentami, nie jest wart takich pieniędzy. Starsze małżeństwo, któremu ostatnio pomagałam, kupiło matę do masażu za prawie 7 tysięcy złotych. A przez internet można ją kupić za 1500 zł.

Często nabywcy tych „promocyjnych” produktów już po powrocie do domu żałują decyzji. Rozpoczynają próby negocjowania prawa do zwrotu z przedstawicielem firmy, która organizowała pokaz.

Dzwonią do tej firmy i zwykle słyszą, że nie ma możliwości wycofania się z umowy, a bywa nawet, że są straszeni poważnymi konsekwencjami – przyznaje rzeczniczka. – Te próby konsumentów czasami zajmują wiele dni. I robi się faktycznie za późno na skuteczną pomoc. A przecież klient ma prawo odstąpić od umowy zawartej poza siedzibą przedsiębiorcy w ciągu 14 dni od jej zawarcia.

Dlatego rzeczniczka radzi, żeby nie tracić czasu na telefoniczne rozmowy.

Trzeba wysłać wypowiedzenie umowy listem poleconym, aby było potwierdzenie – mówi. – Należy też odesłać zakupione produkty. Ale trzeba zadbać o ich dobre zabezpieczenie, żeby nie uszkodziły się podczas transportu. I oczywiście te produkty nie mogą być używane.

W razie potrzeby Powiatowy Rzecznik Konsumentów pomoże skonstruować odpowiednie pismo i podpowie, jakie kolejne kroki trzeba podjąć, żeby wycofać się z umowy, która zbyt pochopnie została podpisana.