Drożej w żłobku i przedszkolach

puliczny żłobek w Policach przy ul. Robotniczej

Od kwietnia wzrasta stawka żywieniowa w polickim gminnym żłobku i w gminnych przedszkolach. O 20 procent. Na podwyżkę w żłobku zgodzili się we wtorek radni. Wysokość stawki w przedszkolach uzgodnili dyrektorzy tych placówek z burmistrzem. Po podwyżce rodzice zapłacą miesięcznie o około 20 złotych więcej za pobyt jednego dziecka w gminnej jednostce. Rodziny z większą liczbą dzieci w wieku żłobkowym lub przedszkolnym – wielokrotność tej kwoty.

Uchwała w sprawie opłat za świadczenia udzielane przez żłobek była przedmiotem obrad wtorkowej sesji Rady Miejskiej w Policach.

To propozycja podwyższenia opłat za tzw. wsad do kotła z 5 do 6 złotych – mówił Witold Stefański, naczelnik Wydziału Oświaty i Kultury Urzędu Miejskiego w Policach. – To wzrost istotny, bo o 20 procent. Wynika z wniosku dyrektorki żłobka, która na podstawie doświadczenia w prowadzeniu placówki, uznała że ta stawka obowiązująca od 2011 r. jest za niska, żeby przygotować posiłki zgodnie z normami i najlepszą sztuką żywienia dzieci. Burmistrz się do tego wniosku przychylił. Z punktu widzenia gminy, to rzecz neutralna. Bo tę zwiększoną opłatę wnoszą rodzice i ona jest w całości przeznaczona na wyżywienie.

Radny Prawa i Sprawiedliwości zwracał jednak uwagę, że dla niektórych rodzin taka podwyżka może stanowić istotne obciążenie budżetu domowego.

Miesięcznie rodzic poniesie konsekwencje w kwocie 22 złotych, średnio – zwracał uwagę radny Mariusz Różycki. – Pan naczelnik argumentuje, że nie było podwyżki od 2011 r. Ale ja spojrzałem na podobną uchwałę w Szczecinie. Tam ceny w żłobku od 2015 r. wynoszą 4,5 zł za wkład do kotła. Wiem, że można wydać sporo więcej, bo na dzieciach się nie oszczędza. Ale uważam, że 20 procent to duża podwyżka, zwłaszcza dla rodziców z dwójką dzieci i więcej. I zastanawiam się, czy gmina w jakiś sposób nie mogłaby pomóc niektórym rodzicom.

Radnemu odpowiadał naczelnik Witold Stefański.

W Szczecinie jest inna struktura posiłków, tam nie mają podwieczorka – tłumaczył. – Mają śniadanie i obiad, który dzielą na dwie części. U nas są trzy posiłki. Trudno porównywać stawki. Można dziecku dać parówkę za 10 złotych i za 20 złotych. Jako urzędnicy nie do końca jesteśmy kompetentni, żeby mówić, jaki powinien być jadłospis dla dziecka w żłobku, jakie powinny być produkty, jakie powinny być owoce, jakie powinny być wędliny. Nie mieliśmy podstaw, żeby do wniosku pani dyrektor się nie przychylić. Można oczywiście tej uchwały nie podjąć.

Podobna podwyżka dotyczy także gminnych przedszkoli. Nie wymagała ona zgody radnych. W przedszkolach opłaty za posiłki ustala dyrektor w porozumieniu z burmistrzem.

I dyrektorzy naszych jednostek wystąpili o zmiany cen tych posiłków – dodawał naczelnik. – Było też 5 złotych. Teraz będzie 6 zł. To ceny porównywalne z innymi gminami. W Szczecinie w przedszkolach jest 6,5 zł, w Goleniowie – 7,5 zł, a w niektórych gminach także 6 zł.