Na zdrowie seniorom. Towarzystwo, cel, zainteresowania…

Zdrowie seniora zależy od niego samego. Ale nie tylko. Osoby z najbliższego otoczenia mogą bardzo pomóc w tym, aby senior zachował jak najdłużej sprawność fizyczną i intelektualną. O tym, jak to ważne, nie trzeba nikogo przekonywać.

Od podstawowej aktywności seniora zależy wszystko: to, czy będzie umiał się uczesać, czy będzie mógł zrobić sobie kanapkę, zjeść zupę, czy będzie w stanie się ubrać, zapiąć guzik – mówi Helena Podlewska, terapeutka zajęciowa seniorów. – A tę podstawową aktywność utrzymuje się przez spacery, proste ćwiczenia gimnastyczne, pracę manualną, właściwą dietę…

Warto więc do takiej aktywności zachęcać swoich rodziców, dziadków, wujków, którzy już są na emeryturze.

Przede wszystkim nie wykluczajmy ich z obowiązków codziennych – podpowiada terapeutka. – Młodzi mają tendencję do wyręczania seniorów, bo tak jest szybciej, a my się ciągle spieszymy, bo na czas trzeba dzieci dowieźć i odebrać z przedszkola, ugotować obiad, zakupy zrobić itd. A seniorzy potrzebują więcej czasu na wykonanie różnych czynności. Pozwólmy im je wykonać, jeśli nie są ponad ich siły.

Przejście na emeryturę dla wielu osób jest ogromnym przełomem.

Kiedy człowiek jest aktywny zawodowo, to musi ładnie wyglądać, uczesać się, ładnie ubrać – mówi Helena Podlewska. – Po prostu dbać o siebie. Jak już zostaje w domu, to ta uwaga dotycząca wyglądu i higieny jest mniejsza, powoli wyłącza się dbanie o swój wizerunek. Przychodzi taki moment, że senior przestaje potrzebować kontaktu ze znajomymi. Dzieci i wnuki nie mają zaś tak dużo czasu jak wcześniej, bo się uczą, pracują…

Trzeba zareagować. Nawet jeśli brakuje czasu na aktywizowanie bliskiej osoby, to warto pomóc w znalezieniu miejsca, w którym pomogą specjaliści. Chociażby takiego dziennego domu, jak ten w Policach: „Senior+”. Tak zrobiła córka 75-letniej pani Maryli.

Córka przyprowadziła mnie tutaj, żebym sama zobaczyła, czy mi się spodoba – opowiada pani Maryla. – Od razu chciałam zostać na cały dzień. Wcześniej spędzałam większość czasu sama w mieszkaniu. Źle się z tym czułam. Nie było motywacji do robienia czegokolwiek. Tutaj czuję się potrzebna. Sami organizujemy np. imprezy okolicznościowe, rozwiązujemy krzyżówki, terapeuci prowadzą ćwiczenia i różnego rodzaju zajęcia, robimy ozdoby świąteczne, jeździmy na wycieczki… Spotykam się z ludźmi.

Niektórzy malują, rysują, wyszywają, robią na drutach – wymienia Helena Podlewska. – W ten sposób usprawniają tzw. motorykę małą. Nasza największa uwaga skupia się właśnie na usprawnianiu manualnym: żeby człowiek mógł sobie założyć okulary, umyć zęby, umyć twarz, uczesać się, ubrać sweter, koszulę, zapiąć guzik, zamek, założyć skarpetki. Bo jak nie będzie sprawności manualnej, to nie będzie takiej samoobsługi w domu.

Oczywiście rodzaj aktywności musi być dobrany do zainteresowań seniora. Nie każdy przecież będzie chętnie wyszywał czy szydełkował. Może ktoś woli zajęcia w kuchni, ktoś inny w ogródku…

Oferta różnego rodzaju zajęć w Policach jest obecnie bardzo duża. Seniorzy mogą się realizować w Uniwersytecie Trzeciego Wieku (tam jest wiele różnych sekcji), albo w lokalnych stowarzyszeniach i klubach seniorów. Są też placówki całodobowej opieki (to już dla tych, którzy wymagają całodobowego wsparcia, którego nie mogą zapewnić najbliżsi).

Jak rodzice, dziadkowie nie są sprawni, a mieszkają sami, to warto się skontaktować z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie lub Ośrodkiem Pomocy Społecznej – dodaje terapeutka. – Instytucje te udzielają pomocy w zakresie pielęgnacji domowej: przychodzić może asystent, opiekun osoby niepełnosprawnej, a nawet pielęgniarka opieki długoterminowej lub pielęgniarka środowiskowa.

Agnieszka Spirydowicz, promotor zdrowia


Partnerem projektu „Zdrowe Police” jest gmina Police.

Możesz komentować anonimowo, wpisać dane ręcznie lub użyć swojego konta w mediach społecznościowych.