Schody to nie problem urzędników

budynek OSiR przy ul. Piaskowej w Policach

Osoby niepełnosprawne wciąż nie mogą skorzystać z atrakcji oferowanych na piętrze budynku Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Piaskowej w Policach. Radny interpeluje, a wiceburmistrz zbywa go jednym zdaniem.

Informowaliśmy, że o windę w OSiR upomniał się na wrześniowej sesji radny Krystian Kowalewski. Dodajmy – windę, która tam jest od powstania ośrodka. Tyle że działa okazyjnie. W ostatnich miesiącach (co najmniej) nie działa w ogóle. Na pytanie o windę nawet pracownicy tej instytucji odpowiadają: „ona nigdy nie działała”. To jednak nie do końca prawda. Działała. Przynajmniej w dniu uroczystego wręczenia „Certyfikatu obiektu przyjaznego osobom niepełnosprawnym”. Jego ważność upłynęła wprawdzie w 2009 r., ale to nie oznacza, że w budynku można było przywrócić bariery.

Każdy obiekt użyteczności publicznej musi być dostępny dla osób niepełnosprawnych. W sprawie tej windy interwencji już było wiele. Stała się nawet bohaterką interwencyjnych materiałów telewizyjnych. Co jakiś czas bywa przedmiotem interpelacji radnych. Ale jakoś determinacji w dążeniu do trwałego usunięcia bariery dla osób poruszających się na wózkach nie widać.

Na ostatnią interpelację radnego odpowiedział wiceburmistrz Polic Maciej Greinert. Trudno o bardziej zdawkową odpowiedź. Zawiera się w jednym zdaniu.

– (…) zobowiązałem dyrektora Ośrodka Sportu do podjęcia działań związanych z przywróceniem do użytkowania windy osobowej – czytamy w odpowiedzi.

Po niemal miesiącu od tej odpowiedzi (i niemal dwóch od interpelacji) sprawdziliśmy postępy wynikające z „podjęcia działań”. Wejście do windy wciąż zdobi kwiat w doniczce, a przyciski zaklejone są jakimś plakatem reklamowym. Żadnej informacji o tym, kiedy można się spodziewać udostępnienia dźwigu.